Przejdź do treści
Logo Vision System (PHU Bartłomiej Tomczak)

Ile kamer potrzebuje dom jednorodzinny?

Najczęstsze pytanie, jakie słyszymy przez telefon. Odpowiedź nie zależy od metrażu domu, tylko od liczby dróg, którymi ktoś realnie może wejść na posesję.

· 6 min czytania

Treść wpisu

Licz drogi podejścia, nie metry kwadratowe

Metraż domu nie mówi nic o tym, ile kamer będzie potrzebnych. Dom o powierzchni stu metrów na wąskiej działce w zabudowie szeregowej domyka się trzema punktami, a parterowy budynek o tej samej powierzchni, stojący na działce z czterema furtkami, potrzebuje sześciu. Liczy się to, iloma drogami da się wejść na teren i do budynku.

Podczas obejścia posesji zaznaczamy każde miejsce, przez które ktoś może wejść niezauważony: furtkę, bramę wjazdową, drzwi wejściowe, drzwi tarasowe, niską siatkę od strony pola, śmietnik przy ogrodzeniu, garaż przylegający do ściany sąsiada. Każde z tych miejsc albo ma swój kadr, albo jest świadomie pominięte — trzeciej opcji nie ma.

Typowy dom jednorodzinny: cztery do sześciu kamer

W praktyce na Dolnym Śląsku najczęściej wychodzi układ czterech do sześciu punktów. Pierwszy obejmuje furtkę i strefę przed wejściem, drugi bramę wjazdową i podjazd, trzeci drzwi wejściowe z bliska, czwarty taras lub ogród od strony najbardziej osłoniętej. Dwa kolejne dochodzą, gdy działka ma dodatkową furtkę albo wolnostojący garaż.

Ważniejsza od liczby jest zasada, że kamery powinny widzieć się nawzajem. Gdy jedna obejmuje obszar, w którym zamontowana jest druga, próba jej zamaskowania czy obrócenia również zostaje zarejestrowana. To kosztuje tyle samo — wymaga tylko przemyślenia rozmieszczenia przed zakupem sprzętu.

Jeden kadr szeroki i jeden bliski zamiast dwóch średnich

Częsty błąd to ustawienie wszystkich kamer na podobny, średni plan. Powstaje wtedy obraz, na którym widać, że ktoś jest, ale nie da się powiedzieć, kto. Skuteczniejszy jest podział ról: jedna kamera obejmuje szeroko całą strefę i pokazuje przebieg zdarzenia, druga ma dłuższą ogniskową i obejmuje wyłącznie punkt, przez który każdy musi przejść — zwykle furtkę lub drzwi.

Przy tej drugiej kamerze liczy się gęstość pikseli na metr szerokości kadru. Do stwierdzenia obecności wystarcza około dwudziestu pięciu pikseli na metr, do rozpoznania znajomej osoby około stu dwudziestu pięciu, a do odczytania tablicy rejestracyjnej ponad dwustu pięćdziesięciu. Dlatego kamera 4K ustawiona na szeroki plan bywa gorsza od kamery o niższej rozdzielczości skierowanej wyłącznie na bramę.

Gdzie nie montować

Nie montuj kamery naprzeciwko lampy ulicznej ani reflektora nad garażem — przysłona zamknie się na źródle światła, a reszta kadru zniknie w czerni. Nie kieruj jej też prosto na jezdnię: poza kwestią prawną ruch uliczny wygeneruje tyle detekcji, że po tygodniu wyłączysz powiadomienia.

Unikaj montażu w miejscach, gdzie promiennik podczerwieni odbija się od okapu, ściany lub własnej kopułki. Objawia się to białą poświatą na całym nocnym obrazie i jest jednym z najczęstszych powodów, dla których tani zestaw wygląda dobrze w dzień, a nocą pokazuje mgłę.

Co jeszcze warto zaplanować przy okazji

Jeśli dom jest w budowie, to najtańszy moment na przeciągnięcie przewodów nie tylko do kamer, ale też do przyszłego panelu domofonu, punktów dostępowych Wi-Fi i czujek alarmowych. Sam przewód kosztuje niewiele, a jego brak po wykończeniu wnętrz oznacza listwy na ścianach albo rezygnację z części punktów.

Warto też od razu wyznaczyć miejsce na rejestrator — nie w przedpokoju przy drzwiach, gdzie złodziej zabierze go razem z telewizorem, tylko w kotłowni, garderobie lub na poddaszu, z doprowadzonym osobnym obwodem zasilającym i zasilaniem buforowym.

Tak to wygląda w praktyce

Kadry z instalacji tego typu, które wykonujemy na Dolnym Śląsku.

  • Trzy kamery przemysłowe zamontowane na ciemnej blaszanej elewacji hali magazynowej
  • Kamera kopułkowa PTZ zamontowana na stalowym słupie na tle jasnego nieba
  • Biała kamera IP z antenami zamontowana na jasnym tynku strukturalnym domu jednorodzinnego
  • Kamera i głośnik systemu domofonowego na żółtej ścianie kamienicy z kwiatami w tle

Inne wpisy

  • Monitoring IP czy analogowy — co wybrać?

    Pytanie wraca przy każdej modernizacji starszej instalacji. Odpowiedź rzadko brzmi „wymieniamy wszystko” — częściej da się uratować okablowanie i wymienić same kamery.

  • Alarm przewodowy czy bezprzewodowy?

    W domu w budowie odpowiedź jest prosta. W wykończonym mieszkaniu wymaga rozmowy o tym, gdzie realnie da się poprowadzić przewód, a gdzie nie.

  • Czy monitoring wymaga abonamentu?

    Krótka odpowiedź: nie wymaga. Dłuższa wyjaśnia, dlaczego część systemów sprzedawanych w sklepach jednak go potrzebuje — i czego szukać, żeby tego uniknąć.

Potrzebujesz tego u siebie?

Jeśli po lekturze wiesz już, czego szukasz, umów bezpłatne oględziny. Obejdziemy obiekt i przygotujemy wycenę bez ukrytych kosztów.

Umów bezpłatne obejście posesjiZadzwoń: +48 570 445 940

Poniedziałek – sobota: 9:00 – 19:00